wtorek, 10 czerwca 2014



Prolog

-Niech ktoś zawoła lekarza! Królowa umiera!
Panika ogarnęła dwór Królestwa Tanzanitu , ich ukochana władczyni właśnie kończyła swoje, jakże majestatyczne i szczęśliwe życie. Niestety nie umierała spokojnie i łagodnie, jak to przystało na pozornie idealną w każdym calu kobietę. Konała właśnie w męczarniach, dławiąc się własną krwią. Była całkiem sama, mimo, iż fakt jej choroby wzbudził sensację wśród służby i nielicznych dworzanek, które poprzez pocztę pantoflową dowiedziały się o jej chorobie. Od lat miała torbiel na wątrobie, przez którą często męczyły ją ataki plucia krwią, jednak zawsze po jakimś czasie ustawały, a Królowa wracała do normy. Zaledwie chwilę wcześniej  pochylona nad wazą wypełnioną już do połowy jej własną krwią, od czasu do czasu wypluwając nową dawkę cieczy, rozmyślała nad reformami w Królestwie, które miałaby wprowadzić, gdy tylko wydobrzeje. Jednak jej atak był silniejszy, niż się wszystkim wydawało. Po mniej więcej kwadransie dostała bardzo silnych bólów brzucha. Dopiero to spowodowało, że ktoś zdecydował, by zawołać lekarza. W tej chwili kobieta leżała na swoim łożu nie mając nawet siły krzyczeć z potwornego bólu, który ogarniał jej ciało. Czekała na jakąkolwiek pomoc. Jej niecierpliwość przerwało stukanie do drzwi, a później wchodząca do pomieszczenia młoda, nowo przybyła na dwór lekarka. Zaczęła od podania kobiecie opium, by złagodzić choć trochę jej cierpienie. Po zbadaniu Królowej oznajmiła:
-Ten przypadek jest cięższy, niż przypuszczałam, opium niewiele tu zdziała, przejdę więc do tradycyjnych metod-upuszczania krwi.

Przestraszona pomysłem lekarki  władczyni popatrzyła na młodą błagalnym wzrokiem, widziała ją jak przez mgłę, bardzo gęstą mgłę. Poczuła tylko, że wbito jej coś w brzuch, a później fala senności całkowicie ją ogarnęła. W tym czasie lekarka zaczęła upuszczać krew do wielu małych ampułek, po czym wzięła jedną z nich i przelała jej zawartość do strzykawki, którą następnie wbiła we własną żyłę na zgięciu ręki. Królowa otworzyła oczy, wróciła z powrotem do świata żywych. 

3 komentarze:

  1. Świetne, czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne!! Bardzo podoba mi się treść i sposób jej przekazania czytelnikowi. Mam wielka nadzieje że niedługo będzie rozdział 1. Nie moge się doczekać.

    OdpowiedzUsuń